Macierzyństwo :)

czyli jak dziecko zmienia kobietę (i mężczyznę)

Zęby, zęby idą… 14 Grudzień 2009

Filed under: dziecko,macierzyństwo,tacierzyństwo — mamadorota @ 08:04
Tags: , , ,

Zęby, zaraz obok kolki, to chyba jedno z większych utrapień rodziców i dziecka. Tak właściwie, to do końca nie wiadomo, czy idą czy nie, a już na pewno nie wiadomo kiedy wyjdą. Czasami wychodzą bezboleśnie i nawet nie wiadomo kiedy, innym razem męczą malucha i rodziców przez wiele tygodni/miesięcy zanim łaskawie wyjdą.

Tak czy inaczej jest kilka rzeczy, które można zaobserwować przy idących zębach:

  • ślinienie się (chociaż u dzieci w wieku około 3 miesięcy zaczyna się ślinienie i nie musi ono oznaczać wcale idących zębów)
  • pchanie rączek i wszystkiego co pod ręką do buzi (uwaga jak wyżej – dziecko w tym wieku zaczyna poznawać świat właśnie przez „konsumowanie go ;) )
  • opuchnięte dziąsła – problem jest taki, że nie zawsze ma się pewność czy one są opuchnięte
  • białe dziąsła – to już na końcówce gdy ząb jest już bardzo blisko, ale nie jest to coś co zawsze widać (zwłaszcza przy innych zębach niż 1 i 2)
  • podwyższona temperatura i/lub gorączka (przypominam, że u takich maluchów o gorączce jest mowa przy 38,5 stopnia)
  • zaczerwienione dziąseł, delikatne krwawienie, rysa na dziąśle – to znak, że ząb jest już blisko, chociaż to blisko może jeszcze trochę potrwać (u nas od pękniętego dziąsła do pojawienia się ząbka minął prawie miesiąc)
  • płacz przy karmieniu – widać, że dziecko jest głodne i chce jeść (piersi pełne) ale jak tylko zaczyna ssać zaraz jest płacz
  • częste budzenie się w nocy (oczywiście mogą być inne powody)
  • marudzanie (każdemu może się zdarzyć gorszy dzień ;) , więc to tez nie daje 100% pewności)

Oczywiście tak jak z ciążą i porodem tak z każdym niemowlakiem bywa inaczej, dlatego możliwe, że zęby będą się trochę inaczej objawiać. Tutaj dużą rolę odgrywa instynkt – czasami się po prostu wie, że to zęby.

Jak pomóc? Jest kilka sposobów, u nas sprawdziły się świetnie szczoteczki i gryzaczki. Te pierwsze to zestaw firmy NUBY 3 szczoteczek odpowiednie dla dzieci w wieku 0-6m, 6-12m, 1+ (przy czym ta ostatnia w ogóle ;) ). Gryzaki żelowe – warto jednak się upewnić, że są miękkie, na tyle by dało się je gryźć (tutaj akurat firma Tommee Tippee nam się sprawdziła) i jeszcze gumowe gryzaki tej samej firmy (są pakowane po 2 sztuki). Dodatkowo warto się zaopatrzyć w żel do dziąsełek – Dentox albo Bobodent, no i czopki przeciwbólowe na bardzo poważne wypadki. Polecam czopki dlatego, że łatwiej je zaaplikować niż syrop i całkiem szybko zaczynają działać (około 10 minut).

Czemu w ogóle poruszam ten temat? Bo właśnie jesteśmy na etapie czwórek. O ile pierwsza wyszła nawet nie wiem kiedy, to następne wychodzą i wychodzą i nie chcą wyjść, a z drugiej strony pamiętam jak jeszcze nie tak dawno sama się zastanawiałam czy to zęby czy nie i co się dzieje z moim dzieckiem. Teraz już chyba instynktownie wiem, a poza tym dziecko potrafi odpowiedzieć na pytanie czy coś boli i czy chodzi o zęby :D , więc zadanie mam ułatwione ;) .

 

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.