Macierzyństwo :)

czyli jak dziecko zmienia kobietę (i mężczyznę)

Co bym zmieniła w swoim porodzie, gdybym mogła… 7 Październik 2010

Filed under: ciąża,poród — mamadorota @ 07:23
Tags: ,

…czyli jak drugi raz nie popełnić tych samych błędów.

Tak ostatnio naszło mnie na wspominki swojego porodu. Zaczęłam się zastanawiać co bym zmieniła, ewentualnie co doradzić tym, którzy są jeszcze przed tym wydarzeniem.

Jedna rzeczy, która chyba przychodzi mi na myśl w pierwszej kolejności to szkoła rodzenia – warto ja dopasować tak, żeby była bliżej terminu porodu – z dość prostego powodu, po 2 miesiącach nie będziecie zbyt wiele pamiętać z tego co było – my skończyliśmy zajęcia jakoś w połowie maja, a rodziłam na koniec lipca. Jeśli nie ma takiej możliwości, to przynajmniej (mimo materiałów, które dostajecie) czasem warto robić notatki – zwłaszcza dotyczące oddychania i pozycji w trakcie porodu. Muszę przyznać, że kiedy znalazłam się już na sali porodowej ta wiedza zupełnie mi wyleciała z głowy, nie pamiętałam o tym jak i kiedy oddychać – to nie znaczy, że bez tego nie da się urodzić bo zwykle położna będzie informować, ale jeśli się to przećwiczy, to hasłowa pomoc będzie wystarczająca.

Kolejną rzeczą jest „posiadanie” zaufanej położnej, która nie będzie musiała interesować się innymi rodzącymi. Byłaby właśnie w celu przypominania o odpowiednim oddechu, można by było jej w każdej chwili zadać pytanie i co dla mnie ważne, pewnie nie leżałabym na porodówce tylko chodziła sobie spokojnie po sali, w ten sposób przyspieszając rozwój akcji, no i nie kazano by mi rodzić leżąc na plecach :/.

Ostatnią, w tej chwili dla mnie dość istotną sprawą, byłby poród w domu. Takie rozwiązanie z dwóch podstawowych powodów – nie ryzykowałabym odesłania do innego szpitala i niepewności czy i gdzie zostanę przyjęta. Mogłabym rodzić w godnych warunkach jakie zapewnia pokój do porodów rodzinnych. No i co równie ważne, to byłby spokój – bez pełnego szaleństwa związanego z obchodami lekarskimi itp.

Jest jeszcze jedna rzecz, o którą trzeba zadbać samemu, a o której się nie myśli – warto się przespać choć chwilę po porodzie, zwłaszcza jeśli skończył się wieczorem lub w nocy i mąż/partner zaraz będzie musiał iść do domu. W szpytali będą Was gonić, aby w 6-8 godzin po porodzie pójść do toalety i zrobić siusiu. Ja byłam bardzo zmęczona po porodzie i teraz wiem, że popełniłam bląd nie idąc spać. Oczywiście nic na siłę – jeśli nie potrzebujesz nie musisz, ale myślę, że warto o tym pomyśleć lub po prostu wiedzieć.

 

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.