Jako młoda i niedoświadczona mama, a czytająca dużo o żywieniu dziecka bardzo chciałam aby moje dziecko piło wodę zamiast soczków i innych napoi słodzonych.
Muszę przyznać, że początki nie były łatwe, ale co się dziwić, skoro dziecko ma w alternatywie do picia pierś mamy
. Wiele razy się zastanawiałam kiedy córka wypijała mi maksymalnie 10-20ml wody, czy może nie podać jakiegoś soczku, albo coś dodać, ale dzielnie się trzymałam swojego postanowienia. Wiele znajomych się złamało i podawało dzieciom rozcieńczone soczki, które były pięknie pite – np. 150ml za jednym zamachem, a u nas nadal prawie nic. Jednak któregoś dnia okazało się, że wody z butelki ubywa coraz więcej, oczywiście przy okazji wszystko wkoło tez było mokre, ale córka sama przekonała się do wody, a zaczęła pic więcej wkrótce po odstawieniu od piersi.
Teraz nie mamy już żadnych problemów, zwłaszcza że Oliwa sama domaga się picia kiedy jest spragniona, a od kiedy butelkę zmieniliśmy na bidon ze słomką zniknął jeszcze jeden problem z potopem wokół
.
Mamom, które pragną aby ich dzieci nauczyły się pić wodę, życzę dużo cierpliwości i samo zaparcia – konsekwencja w tym przypadku pozwala wygrać, tylko nie poddawajcie się. Dziecko nie zna smaku soków więc ich nie pragnie, wystarczy tylko trochę cierpliwości, a na pewno się uda
.
Spróbuję
Zasypiać samą ją nauczyłam a do tego cierpliwości potrzeba duuużo.. Więc i z tym powinno mi się udać..
Dzięki wielkie kochana, cieszę sie bardzo,że przeczytałam twoją wypowiedź…mnie również bardzo zależy na tym,żeby Filip pił tylko wodę,gdyż jest ona najzdrowsza…póki co strasznie opornie mu to idzie…z butelki ubywa i owszem..ale wszystko ląduje na bluzeczce…póki co dalej karmie piersią,mam nadzieję,ze po jej odstawieniu pójdzie nam to łatwiej.. tak więc nie poddaje się i dalej próbuje…